poniedziałek, 12 marca 2012

Jak tam dotrzeć?

- Statkiem: miesiąca mogłoby nie starczyć, zwłaszcza że 'pierwsi osadnicy' ich aż siedem na przepłynięcie potrzebowali
- Stopem: najtańsza opcja, ale patrz wyżej plus dochodzi jeszcze oczekiwanie na okazję na jakichś bezludnych wyspach i archipelagach
- Samolot: dobry i szybki sposób, tylko jaką linię wybrać żeby było tanio, szybko i smacznie?

Z początku, ze względu na doświadczenie, nasze oczy zwróciły się w kierunku gwiazdy spod znaku Lufthansy, jednak nim dokonaliśmy rezerwacji (czytaj w ciągu trzech dni) bilety podrożały o ponad 300EUR więc wybór padł na kolejną cenowo propozycję o złowieszczo brzmiącej nazwie: Emirates ;)

Emirates: wywoływała na początku lęk... czy wino w czasie lotu zaserwują, jednak po rozmowie ze znajomymi (i po przejściu krótkiego "piarowego" prania mózgu), którzy już do czynienia z Emirates mieli, oraz ze względu na fakt, iż przyjemność owa jedynie niecałe 24h (uwzględniając przesiadkę) potrwać powinna, wniosek mógł być tylko jeden: LECIMY!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz